DOMPRESS.PL
Ostatnie wpisy 01/09/18
Jakich zmian dokonują deweloperzy w okolicznej infrastrukturze podczas realizacji inwestycji mieszkaniowych? W jakim stopniu wpływa to na poprawę komunikacji i komfort użytkowania osiedli? Które z projektów wymagały dodatkowych nakładów inwestycyjnych? Sondę prezentuje serwis nieruchomości Dompress.pl

Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Przed uzyskaniem pozwolenia na budowę dla każdego projektu wymagany jest szereg uzgodnień w zakresie komunikacji i mediów. Przed wydaniem decyzji odpowiednie organy analizują wpływ projektu na okolicę i zobowiązują inwestora do jak największego zaangażowania w jej rozwój. W praktyce oznacza to iż każda inwestycja wiąże się z nakładami, zmianami infrastrukturalnymi związanymi, zarówno z rozbudową lub modernizacją dróg publicznych, jak i budową rond albo skrzyżowań. Tego rodzaju inwestycje były i zapewne nadal będą realizowane przez naszą spółkę.
Przykładami naszego zaangażowania w rozwój lokalnej infrastruktury są inwestycje Centralna Park w Krakowie, Bastion Wałowa w Gdańsku, Osiedle Krzemowe, Mała Praga, czy Na Woli w Warszawie. W Krakowie na przykład koszt takich robót wynosi od 50 zł do nawet 100 zł na metr użytkowy mieszkań.
Nakłady na infrastrukturę to nie jedyne koszty inwestycji. Zdarza się, że w ramach projektu realizowane są inwestycje na cele społeczne, takie jak na przykład budowa przedszkola przy Osiedlu Promenady w Warszawie, częściowe wykonanie/modernizacja elewacji budynku kościoła w ramach budowy gdańskiego Osiedla Przy Alejach oraz przedszkola sąsiadującego z osiedlem Bastion Wałowa w Gdańsku.
Wioletta Kleniewska, dyrektor Biura Sprzedaży i Marketingu Polnord S.A.
Zmiany infrastrukturalne wprowadzamy niemal wszędzie, gdzie powstają nasze osiedla. Najczęściej skupiamy się na infrastrukturze drogowej, budowaniu dróg dojazdowych do większych tras i ułatwieniu mieszkańcom dostępu do komunikacji miejskiej. Zakres wprowadzanych przez nas zmian jest różny w zależności od projektu. Dużych nakładów zawsze wymagają lokalizacje unikalne. Na przykład osiedle Fotoplastykon jest położone 100 merów od największego akwenu retencyjnego w Gdańsku Świętokrzyska II. Wybudujemy tam dla mieszkańców drogę dojazdową – ulicę Flisykowskiego.
Rafał Zdebski, dyrektor handlowy w Inpro S.A.
Realizując inwestycje regularnie wprowadzamy zmiany infrastrukturalne lub inicjujemy je. Takie działania są konieczne szczególnie w przypadku inwestycji budowanych na obrzeżach miast i innych terenach, które są słabiej zagospodarowane, na których brakuje niektórych elementów infrastruktury. Do prowadzonych przez nas w tym zakresie działań należą m.in.: budowa dróg dojazdowych, skrzyżowań, sygnalizacji świetlnej, a także chodników, czy latarni. Ponosimy też część kosztów inwestycji, które mają na celu usprawnienie komunikacji miejskiej tak, aby mieszkańcom naszych osiedli ułatwić dojazd do najważniejszych punktów miasta. Miało to miejsce w przypadku inwestycji Optima w Gdańsku Jasieniu, gdzie 1 marca br. uruchomiliśmy specjalną linię autobusową, która łączy osiedle m.in. z centrum miasta.
Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
Obecnie standardem jest, że deweloperzy realizujący projekty mieszkaniowe partycypują w budowie infrastruktury w pobliżu swoich inwestycji. W warszawskim osiedlu Zielona Dolina wybudowaliśmy ulicę Verdiego wraz z oświetleniem, a w planach mamy budowę mostku nad rzeką Długą, który połączy osiedle z ulicą Ostródzką, co znacznie ułatwi mieszkańcom dotarcie do przystanku autobusowego. W osiedlu Bliska Wola w Warszawie wybudowaliśmy wewnątrzosiedlową kanalizację, która umożliwia gromadzenie wody deszczowej, wykorzystywanej następnie do pielęgnacji zieleni na terenie osiedla. Pozwala to ograniczyć nawet o 70 proc. ilość ścieków odprowadzanych do kanalizacji miejskiej, co w dużym stopniu redukuje opłaty za wodę. Ponadto, w osiedlu domów szeregowych Villa Campina wybudowaliśmy ekologiczną oczyszczalnię ścieków, która bazuje na najnowocześniejszych rozwiązaniach technologicznych.
Monika Golec, dyrektor ds. Marketingu i Sprzedaży w firmie Budnex
Projektując duże kompleksy mieszkaniowe na kilkaset lokali, niejako zmuszeni jesteśmy do budowania pełnej infrastruktury. Nie dotyczy to tylko najbliższego otoczenia budynków, ale także całych ulic dojazdowych do nieruchomości, czy doprowadzenia brakujących sieci i mediów. Wynika to z faktu, że budujemy na nowych terenach, zlokalizowanych poza ścisłym centrum miasta, tworząc niejako nowe dzielnice. W takich miejscach często brakuje funduszy i inicjatywy lokalnych samorządów do uzbrajania nowych terenów pod inwestycje mieszkaniowe.
Michał Melaniuk, dyrektor zarządzający Cordia Polska
Przykładem takiej inwestycji jest budowa drogi łączącej ulicę Lazurową z Coopera na warszawskim Bemowie. Inny przykład to budowa wraz z innymi deweloperami infrastruktury wodociągowej, która po wybudowaniu przekazana zostanie przedsiębiorstwu wodociągowemu, które dostarczy wodę i odbierze ścieki, nie tylko z naszego osiedla, ale również okolicznych posesji.
Zuzanna Kordzi, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Praktycznie w każdym projekcie wnosimy coś dodatkowego. W warszawskiej inwestycji Hubertus współfinansowaliśmy budowę ronda przy ulicy Bokserskiej, robiliśmy chodniki wokół osiedla, budowaliśmy przystanek autobusowy i podjazdy dla niepełnosprawnych. W gdańskiej inwestycji Wolne Miasto było podobnie, z tym że tam dodatkowo współfinansowaliśmy i pomogliśmy zorganizować przedszkole, które na początku było prywatną placówką, a z czasem stało się przedszkolem publicznym.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
Wszystkie z prowadzonych przez nas inwestycji wymagają realizacji infrastruktury towarzyszącej: budowy nowych dróg lub przebudowy dotychczasowego układu komunikacyjnego, budowy kanalizacji, chodników etc. Niedawno mogliśmy z radością przekazać wybudowaną w całości przez naszą firmę ulicę Łomżyńską we Wrocławiu. Grupa CTE działa realizując społeczną odpowiedzialność biznesu, stąd często angażuje się w inicjatywy związane z potrzebami lokalnych społeczności, sygnalizowane przez Rady Osiedli, czy stowarzyszenia mieszkańców.
Marta Kasprzak, menedżer ds. sprzedaży i marketingu w Duda Development
Zawsze dbamy o to, by budynkom towarzyszyły infrastrukturalne ułatwienia dla mieszkańców. Co do ich rodzaju, wiele zależy od usytuowania inwestycji i jej charakteru, a także od już istniejących zabudowań. Nasze podpoznańskie osiedle Nowe Złotniki, a także osiedle Morasko Park w Poznaniu wyposażyliśmy w pełną infrastrukturę, tj. ulice i chodniki, oświetlenie i wszystkie niezbędne instalacje.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

W przypadku budowy niektórych inwestycji zdarzają się sytuacje, w których realizowane są także zmiany infrastrukturalne, związane głównie z drogami, chodnikami, czy oświetleniem w pobliżu osiedli mieszkaniowych. Szczególnie jest to konieczne w sytuacji, gdy infrastruktura w pobliżu projektów nie jest najlepsza.

Maciej Bartczak, współwłaściciel w KM Building
W naszych inwestycjach wykonujemy takie elementy jak drogi wewnętrzne, podjazdy dla samochodów, oświetlenie, przestronne tarasy z piaskowca, pergole i place zabaw, jak np. w osiedlu Rodzinny Zakątek w Błażejewku i Słonecznym w Brodowie. Zapewniamy także mieszkańcom ogrody z wysianą trawą. Ponadto, w osiedlu Rodzinny Zakątek zaplanowaliśmy powiększenie strefy sportowo rekreacyjnej.
Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska
W przypadku prawie każdego, naszego projektu zdarza nam się budowa lub poprawa istniejącej infrastruktury. Często są to chodniki, nasadzenia zieleni, drogi dojazdowe oraz podjazdy. W porozumieniu z sąsiadami prowadzimy też w niektórych przypadkach prace w bezpośredniej okolicy osiedli, które wpływają na podniesienie komfortu i estetyki otoczenia. Przykładami może tu być osiedle Kolska od Nowa, Apartamenty Pereca, czy Apartamenty Marymont w Warszawie.
Marcin Komuda, kierownik Biura Sprzedaży firmy Profbud
Przystępując do budowy inwestycji staramy się wsłuchiwać się w potrzeby potencjalnych mieszkańców, by zapewnić to czego najbardziej brakuje im w najbliższym otoczeniu. Przykładem może być tu inwestycja Awangarda zlokalizowana przy ulicy Waldorffa w Warszawie . Wspieramy rewitalizację tej okolicy poprzez koordynację prac przeprowadzanych przez dzielnicę Bemowo w zakresie ciągów komunikacyjnych dla pieszych oraz oświetlenia. Staramy się także rozmawiać i współpracować z instytucjami publicznymi, aby podwyższać standard zamieszkania w danej lokalizacji poprzez wprowadzanie udogodnień dla mieszkańców, na przykład dodatkowych linii autobusowych.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service

Zawsze staramy się zadbać o potrzeby i komfort naszych przyszłych mieszkańców. Dlatego wychodzimy naprzeciw ich oczekiwaniom i jeśli tylko istnieje takie zapotrzebowanie budujemy dodatkowe chodniki, czy drogi dojazdowe. Wszystkie nasze inwestycje są zlokalizowane w dobrze skomunikowanych częściach miasta. Aktualnie nie mamy inwestycji, która wymagałaby dodatkowych nakładów inwestycyjnych podczas budowy.

Magdalena Szulc, PR Manager w Ataner

Prawie zawsze realizujemy zmiany infrastrukturalne w pobliżu budynków. Poprawiamy jakość usług komunikacyjnych, wykonujemy remonty dróg, chodników lub partycypujemy w kosztach, jeśli wykonuje je ZDM. Budujemy także infrastrukturę związaną z mediami.

Marcin Liberski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Atlas Estates

W przypadku realizowanych przez nas inwestycji już na etapie uzyskiwania pozwoleń musieliśmy zapewnić zmiany infrastrukturalne w pobliżu budynków. Chodzi o modernizację chodników i zapewnienie mieszkańcom odpowiedniego dostępu do dróg publicznych, czy budynków znajdujących się na sąsiednich działkach. Zdarzało się, że konieczne było również zabezpieczenie okolicznej zieleni miejskiej na czas realizacji inwestycji.
Piotr Zagórski, Marketing Manager w Nexity Polska
Zmiany infrastrukturalne realizujemy, gdy tworzymy wieloetapowe osiedla. Wtedy musimy zapewnić drogi dojazdowe, przejazdowe oraz chodniki, co jest wpisane w koszty inwestycji. Przykładowo w warszawskim osiedlu Next Ursus będziemy partycypować w budowie niewielkiego ronda.

Autor: Dompress.pl


Autor dompress 03:50 13/09/18 | Komentarze (0)
Czy wprowadzenie zamkniętych rachunków powierniczych przyniesie podwyżki cen nowych mieszkań? W jakim stopniu koszty obsługi kredytowej inwestycji przez banki wpłyną na stawki ofertowe na rynku deweloperskim? Sondę prezentuje serwis nieruchomości Dompress.pl


Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.
Od dłuższego czasu prowadzona jest polemika na temat nowelizacji ustawy deweloperskiej, dotycząca także wprowadzenia zamkniętych rachunków powierniczych. W praktyce oznaczałoby to, iż środki wpłacane na rachunki zamknięte przez klientów będą zwalniane dopiero po zakończeniu inwestycji. To duża zmiana, ponieważ obecnie około 80-90 proc. inwestycji ma formę otwartego rachunku powierniczego. Wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń, tj. zamkniętych rachunków lub otwartych z gwarancją bankową bez wątpienia spowoduje wzrost kosztów.
Według raportu UOKiK koszt zamkniętego rachunku powierniczego jest średnio o 50 proc. wyższy niż otwartego, a dodatkowo oferuje je tylko połowa z 46 analizowanych banków. Eksperci, w tym UOKiK, podkreślają iż wprowadzenie zmian, nie tylko przyczyni się do wzrostu kosztów, ale również do ograniczenia podaży, a w konsekwencji dalszego wzrostu cen mieszkań. Zmiana dotknie przede wszystkim mniejszych deweloperów, którzy nie mają tak dużego zaplecza finansowego, jak większe firmy i gorszą relację inwestor vs bank.
Marcin Liberski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Atlas Estates

Likwidacja otwartych rachunków powierniczych spowoduje wzrost kosztów inwestycji, a tym samym będzie skutkować podwyżką stawek ofertowych na rynku mieszkaniowym. Deweloperzy będą zmuszeni w większym stopniu finansować realizację inwestycji z kredytów bankowych, a w takich przypadkach szczególnie małe firmy mogą być narażone na utratę źródeł finansowania, gdyż nie będą w stanie ich pozyskać z banków. Popyt na kredyty znacznie wzrośnie, a jednocześnie ich podaż będzie ograniczana przez banki, a zatem ostatecznie konsekwencją takich zmian będzie wzrost kosztów kredytu. Wyższe koszty obsługi kredytowej banków skutkowałyby podniesieniem cen mieszkań nawet do kilku procent.
Michał Melaniuk, dyrektor zarządzający Cordia Polska
Proponowane zmiany przepisów w efekcie końcowym odbiją się podwyżkami cen dla klientów. Regulator nie zauważa, że od momentu wprowadzenia tzw. ustawy deweloperskiej nie mamy praktycznie przypadków upadłości deweloperów, a środki na rachunkach otwartych są wypłacane przez banki jedynie po weryfikacji zaawansowania postępów prac na budowie i potwierdzeniu dokonania rozliczeń z generalnym wykonawcą za wcześniejsze prace. Po wprowadzeniu zamkniętych rachunków powierniczych deweloperzy "przerzucą" koszt pieniądza - kredytu na klientów, nie zmniejszając swojej marży.
Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu Grupy CTE
To bardzo ryzykowna propozycja, która w praktyce oznacza konieczność realizacji każdego przedsięwzięcia deweloperskiego poprzez kredyt inwestycyjny. Analizy przygotowane, zarówno przez Związek Banków Polskich, jak również organizacje deweloperskie wskazują, że polski system bankowy nie jest przygotowany do tak dużego zwiększenia akcji kredytowej dla deweloperów. Oznacza to, że mniejsze, rodzinne przedsiębiorstwa wypadną z rynku i znacząco zmniejszy się liczba realizowanych inwestycji.
Praktyka pokazuje, że otwarte rachunki powiernicze zapewniają kupującym ochronę na odpowiednio wysokim poziomie. Z kolei w ostatnich latach doszło do upadłości banku prowadzącego zamknięty rachunek dla popularnego, ogólnopolskiego dewelopera, firmy Dolcan, co wpędziło w tarapaty klientów wpłacających środki na zamknięte rachunki powiernicze w tym banku. Jako środowisko apelujemy o weryfikację planów w tym zakresie i odstąpienie od wprowadzenia regulacji, które mogą mocno zachwiać stabilnym dotychczas rynkiem.
Zuzanna Kordzi, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Ewentualny wzrost cen nie jest problemem w porównaniu ze skutkami, jakie przyniesie zmiana przepisów. Likwidacja otwartego rachunku powierniczego stanowi realne zagrożenie dla całego rynku mieszkaniowego w Polsce. Szczytny cel, jakim jest ochrona osób nabywających mieszkania i inwestujących potężne kwoty nie może być realizowany kosztem podcinania gałęzi, na której znajduje się cała branża.
Każdy podmiot, który planuje realizację inwestycji, czy jest to duża, czy mała firma musi zainwestować ogromne środki, żeby rozpocząć budowę. Cena samej działki to kilka do kilkudziesięciu milionów złotych, a klienci podpisujący umowy deweloperskie mają wpisane roszczenie do księgi wieczystej, czyli mają zagwarantowane prawa do majątku, jakim jest działka i powstające na niej naniesienia. Firmy pobierają wpłaty od klientów zgodne z postępem prac, bank wypłaca z otwartego rachunku powierniczego z tych wpłat tylko taką procentową część, jaką faktycznie zrealizował deweloper.
UOKiK, będący autorem proponowanych zmian, może istotnie przyczynić się do upadku wielu firm, bowiem po likwidacji otwartego rachunku zwrot zainwestowanych środków deweloper otrzymywałby dopiero po zakończeniu budowy. Doprowadzi to do tego, że na rynku zostanie kilka największych firm, które będzie stać na zainwestowanie milionowych kwot i zamrożenie ich na 2-3 lata, na czas realizacji inwestycji, od zakupu działki do przeniesienia własności lokali na nabywców. Widzę w tym istotną sprzeczność między obecnymi działaniami, a celem w jakim został powołany Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Po wejściu w życie proponowanych zmian z rynku znikną małe i średnie firmy, zostaną tylko giganci.
Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska
Otwarte rachunki powiernicze, moim zdaniem, sprawdzają się i jest to dobre rozwiązanie dla klienta, zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa, jak również wysokości cen nieruchomości. Rachunki otwarte pozwalają bankom skutecznie kontrolować deweloperów i zabezpieczyć pieniądze klienta do momentu ukończenia kolejnych etapów inwestycji. Zamknięte rachunki powiernicze wymuszą natomiast zamrożenie finansowania na 100 proc. inwestycji, od początku do końca realizacji projektu. W praktyce oznacza to dalszą konsolidację rynku, bo w takiej sytuacji tylko największe firmy będą w stanie podołać finansowaniu inwestycji. W efekcie zmaleje liczba projektów oferowanych na rynku, a zmniejszenie podaży niechybnie przełoży się na presje w kierunku dalszego wzrostu cen mieszkań.
Magdalena Szulc, PR Manager w Ataner

Przewidujemy, że wprowadzenie zamkniętych rachunków powierniczych może spowodować wzrost cen nowych mieszkań o około 2-3 proc.

Marta Kasprzak, menedżer ds. sprzedaży i marketingu w Duda Development
Ceny faktycznie wzrosły kilka lat temu, gdy mieszkaniowe rachunki powiernicze zaczynały funkcjonować. Wtedy dostosowanie do nowego systemu rzeczywiście było obciążeniem dla deweloperów i wpłynęło na wzrost cen mieszkań. Obecnie ten wpływ nie jest już tak wyraźny. Gdy zamknięte rachunki powiernicze staną się jedyną opcją, można będzie się spodziewać kolejnych podwyżek cen.
Monika Golec, dyrektor ds. Marketingu i Sprzedaży w firmie Budnex
Wprowadzenie zamkniętych rachunków powierniczych z pewnością będzie miało wpływ na wzrost cen mieszkań budowanych przez deweloperów, którzy nie posiadają własnego zaplecza finansowego. To nie dotyczy naszej firmy, ponieważ swoje inwestycje finansujemy ze środków własnych. Zamknięte rachunki powiernicze mogą być dużym problemem dla mniejszych firm, gdyż w przypadku tego rozwiązania pieniądze wpłacane przez klientów pozostaną w banku do momentu przeniesienia własności mieszkań. Deweloperzy bez własnego kapitału będą musieli opierać swoje inwestycje o kredyty. Szacujemy, że ceny mieszkań mogą wzrosnąć o koszt kredytu zaciąganego przez dewelopera na budowę inwestycji, czyli około 5 proc. Konieczność zaciągania kredytów na budowę inwestycji może wyeliminować z rynku nowych deweloperów i działające już, mniejsze podmioty. Mniejsza liczba deweloperów oznacza z kolei słabszą konkurencję, co również może przynieść wzrost cen nieruchomości.
Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Wprowadzenie zamkniętych rachunków powierniczych może przyczynić się do podniesienia stawek ofertowych na rynku mieszkaniowym. Trudno jest jednak w tej chwili określić, o ile mogłyby wzrosnąć ceny mieszkań po wkalkulowaniu w koszty obsługi kredytowej banków, gdyż wszystko zależy od tego, w jakim czasie to nastąpi i w jakiej sytuacji będzie znajdował się rynek.

Marcin Komuda, kierownik Biura Sprzedaży firmy Profbud

W przypadku wprowadzenia zmian w finansowaniu z OMRP na ZMRP można spodziewać się wzrostu cen mieszkań ze względu na obsługę kredytową inwestycji. Nowe przepisy wpłyną także na rynek deweloperski, ponieważ mniejsze podmioty, które dopiero rozpoczynają przygodę z działalnością deweloperską lub krótko funkcjonują na rynku, mogą mieć problem z uzyskaniem zdolności finansowej na realizację nowych inwestycji. Podwyżki cen mogą być uzależnione od wielkości inwestycji, trudno jednak przewidzieć, jak duży będzie ich wzrost.

Marek Szmolke, prezes Grupy Deweloperskiej Start
Zamknięte rachunki powiernicze utrudnią wejście na rynek nowym deweloperom. Wszystkie firmy zmuszone będą do całościowego finansowania inwestycji przy pomocy kredytów deweloperskich, bądź ze środków własnych, na co stać będzie jedynie największych graczy. Również banki nie są przygotowane na tak duże finansowanie, ponieważ aktualnie zdecydowana większość z nich nie oferuje kredytów inwestycyjnych dla deweloperów. Taka sytuacja może doprowadzić do całkowitego wyeliminowania małych firm z rynku. Z pewnością wyższe nakłady finansowe potrzebne do wprowadzenia inwestycji na rynek, przy uwzględnieniu rosnących cen gruntów i wyższych kosztów robocizny, doprowadzą do podwyżek stawek ofertowych na rynku mieszkaniowym.
Maciej Bartczak, współwłaściciel w KM Building
Rachunki powiernicze to czynniki, które w niektórych przepadkach mogą mieć wpływ na cenę, a w innych nie. Zależy to od sposobu finansowania inwestycji. W przypadku naszych inwestycji, które kredytujemy, koszty mogą faktycznie wzrosnąć o około 3 proc.
Marzena Christiansen, dyrektor sprzedaży w Aura Sky firmy Mill-Yon
Stopień, w jakim zamknięte rachunki wpłyną na ceny mieszkań zależy od tego, jak banki wycenią obsługę tego typu kont powierniczych.
Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service

Wprowadzenie zamkniętych rachunków powierniczych przyniesie podwyżkę stawek ofertowych na rynku mieszkaniowym. Szacujemy, że będzie to wzrost o około 200 zł za metr kwadratowy mieszkania.

Piotr Zagórski, Marketing Manager w Nexity Polska
W naszym przekonaniu zamknięte rachunki powiernicze nie będą miały wpływu na ceny mieszkań. Postaramy się aby tak było, co będzie stanowiło wartość dodaną dla klientów.

Autor: Dompress.pl

Autor dompress 01:17 05/09/18 | Komentarze (0)
Online: 0 Login i 42 Goście